Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie. Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzie, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke.
|
||
|
Domek letniskowy DionizówPosiadamy Domek letniskowy Dionizów 5 osobowe, 70 zł osoba, poza sezonem 70 zł.Wypozażenie: balkon, balkon Wyzywienie: śniadania i obiadokolacje od wody 250m centrum odnowy biologicznej parking Dionizów - Samborska Witold Łyszkowski - 071866371 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Tymczasem przyszedl grudzie. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec |
||